Obudziłam się wczesnym rankiem. Czułam, że coś bardzo mocno bodzie mnie w pośladek. Odwróciłam się i z uśmiechem stwierdziłam, że penis leżącego obok mnie mężczyzny jest w stanie gotowości do ostrych igraszek. Ciało jego było całkowicie odkryte, co spowodowało u mnie falę gorąca. Dłuższe, blond włosy opadały na jego twarz, usta kusiły do pocałunku. Zjechałam wzrokiem aż do krocza. Miałam ochotę nabić się na prężącego się członka. Paluszkami starłam wilgoć z cipki. Posmakowałam własnych soków i jeszcze raz spojrzałam na przyrodzenie kochanka. Nachyliłam się i delikatnie zębami podrażniłam jego sutek. Ustami wytyczyłam wilgotną ścieżkę aż do podbrzusza. Ugryzłam jego biodro, sprawiając, że się poruszył we śnie. Jego penis napierał na moje piersi. Usiadłam na chwilę na jego udzie, mocząc się na nim. Paluszkami błądziłam po jego idealnie zbudowanym ciele, wydając przy tym cichutkie wzdychnięcia. Języczek wsunęłam do pępka i poprowadziłam go troszkę w dół. Zacisnęłam się udami na jego nodze, bardzo niechętnie schodząc. Robiłam to wolno, by nie zbudzić go. Jeszcze. Rozsiadłam się wygodnie między nogami, rozsuwając je. Popatrzyłam na męskość mojego faceta, oblizując usta. Przejechałam czubkiem palca po całej twardości. Syknęłam. Chwyciłam kutasa u samej nasady, bardzo mocno. Czekałam aż się zaczerwieni i pojawią się na nim żyły. Podniecał mnie ten widok. Nachyliłam się, i nadal trzymając w dłoni, językiem podrażniłam główkę. Przesunęłam rękę odrobinkę w górę, i znów dotknęłam językiem. Ciepłym, wilgotnym. W momencie, gdy wsunęłam główkę do ust obudził się właściciel nabrzmiałej erekcji i głośno jęknął. Nie przerwałam, wsuwając go do ust jeszcze głębiej. Spokojnie, nie poruszając się i czekając aż mój mężczyzna zacznie prosić bym kontynuowała, miałam go w ustach. Słysząc błaganie zaczęłam ssać dużego penisa. 'Ooo, tak kochanie... mocniej' powtarzał nieustannie. Ssałam coraz dłużej i intensywniej, zsuwając dłoń w dół i znów ciągnąc w górę, bardzo wolno, ale mocno. On unosił biodra, by znaleźć się dalej w moim gardełku. Pozwalałam mu na to, szybciej obciągając jego twardość. Hamował się, ale i tak wsunął mi dłoń we włosy, i delikatnie ciągnąc, dociskał mnie do siebie. 'Jeszcze... och, jeszcze skarbie' drżącym głosem powtarzał. Czułam, że dłużej nie wytrzyma. Zatrzymałam się i ściskając jego kutasa i palcami i ustami, czekałam aż osiągnie rozkosz. Starał się wsuwać jeszcze głębiej, rżnąc mnie delikatnie w pełne usta. Docisnął mnie do siebie i wybuchnął w ekstazie, zalewając mi gardełko. Jego dzikie odgłosy sprawiły, że połknęłam wszystko. Zlizałam jeszcze jego członka i położyłam się obok, oddychając głęboko. 'Jesteś nieziemska' skomentował, przytulając mnie do siebie. Pocałował w czoło, szepcząc miłe słowa. Zasnęłam zadowolona.
Ściągnął ze mnie kołdrę. Zaczął gryźć łydkę, prosząc bym wstała. Z naburmuszoną miną przekręciłam się na bok, mając nadzieję, że sobie poszedł. Nie znoszę wstawać rankiem. Pociągnął mnie za nogę, i chwytając za pośladek rozkazał 'Ale już'. 'Odczep się, chcę spać' odpowiedziałam. 'Nie interesuje mnie co ty chcesz, dawaj'. 'Uparty jesteś' warknęłam. 'Cóż, ty za to wcale nie taka uległa'. Podniosłam się, karcąc go wzrokiem. 'Potrafię być uległa' zaburczałam, gdy odwrócił się i poszedł w stronę kuchni, z której pachniało świeżą kawą i porannym śniadaniem. Była niedziela. 'Wątpię' droczył się, rozkładając talerze na stół. Wyszłam z łóżka, przechodząc z pokoju do pokoju w stroju Ewy. Wyjrzałam przez okno. Śnieg. Pełno śniegu. Ładnie wygląda zza okna. W praktyce niestety się nie sprawdza. 'Chcesz się przekonać?' spytałam, drążąc temat. 'Jasne, daję ci tydzień. Chodź coś zjeść' odpowiedział szelmowsko. Podeszłam do niego. Zlustrował mnie od dołu do góry. 'Apetycznie wyglądasz perełko, ale ubierz się, bo w przeciwnym razie nie wyjdziesz cały dzień z sypialni'. 'Mam być cały tydzień uległa?' spytałam, ignorując jego komentarz. 'Tak, całkowicie, od jutra. Robisz co ci mówię, gdziekolwiek będziesz, czymkolwiek będziesz się zajmować'. 'Zgoda' odparłam zdecydowanie. Uśmiechnął się chytrze, a ja poszłam coś na siebie włożyć.
Z każdym zdaniem coraz bardziej chciałem Nim być...I myśląco tym co może się zdarzyć chcę tego jeszcze bardziej...
OdpowiedzUsuńKuszące zakończenie...
OdpowiedzUsuńCzekam na dalsze części z niecierpliwością.